﻿1
00:00:12,291 --> 00:00:15,666
On był wpływowym prezesem
i miał władzę nad wszystkim…

2
00:00:15,750 --> 00:00:17,041
Postanowione.

3
00:00:17,125 --> 00:00:20,375
Damy ludziom możliwość fizyczną
przebiegnięcia maratonu,

4
00:00:20,458 --> 00:00:23,875
ale do końca życia
nie będą mogli przestać o tym gadać.

5
00:00:25,708 --> 00:00:27,625
…oprócz własnego serca.

6
00:00:32,541 --> 00:00:35,375
- Jak długo czekałaś?
- Na ciebie?

7
00:00:35,458 --> 00:00:36,875
Całe życie.

8
00:00:37,958 --> 00:00:39,916
Było im razem jak w niebie.

9
00:00:40,000 --> 00:00:42,041
Ale mieli jeden mały problem.

10
00:00:42,125 --> 00:00:44,583
On był z piekła rodem.

11
00:00:55,625 --> 00:01:01,125
A czasami, gdy kobieta i upiorny megademon
bardzo mocno się kochają,

12
00:01:01,208 --> 00:01:02,041
to się tulą…

13
00:01:02,125 --> 00:01:05,416
Błagam, wiem czym jest seks.
I nie mów jak w trailerze.

14
00:01:05,500 --> 00:01:08,375
No przepraszam cię za dobrą ekspozycję.

15
00:01:09,375 --> 00:01:12,583
Zawsze marzyłem o płonącym mieczu.

16
00:01:12,666 --> 00:01:15,041
Mógłbym dźgać rzeczy, ale z ogniem.

17
00:01:15,666 --> 00:01:17,166
Skup się. To ważne.

18
00:01:17,791 --> 00:01:22,583
Zrodziłaś się z zakazanej pasji
między demonem a kobietą,

19
00:01:22,666 --> 00:01:27,291
więc zdecydowano,
że musisz pozostać z nim. W piekle.

20
00:01:27,375 --> 00:01:29,375
Moja mama jest człowiekiem?

21
00:01:29,458 --> 00:01:32,833
Może rozwiać tyle wątpliwości.
Szybko. Odnajdźmy ją.

22
00:01:34,625 --> 00:01:35,958
Nie. Miecz zostaje.

23
00:01:37,500 --> 00:01:41,166
Sorki. Ziemia jest wielka w opór.
Nie masz może jej adresu?

24
00:01:50,625 --> 00:01:52,750
Czemu z mojego kibla wyskakują koty?

25
00:01:53,833 --> 00:01:59,791
EKSPLODUJĄCE KOTKI

26
00:02:02,416 --> 00:02:04,333
Dobra, Błogie Źródła.

27
00:02:04,416 --> 00:02:06,750
Wygląda na kompletną dziurę.

28
00:02:06,833 --> 00:02:09,333
Chwalą się, że nie mają neta ani zasięgu.

29
00:02:09,416 --> 00:02:11,833
Czyli miasto, gdzie diabeł mówi dobranoc.

30
00:02:11,916 --> 00:02:14,083
Im bliżej piekła, tym gorsze Wi-Fi.

31
00:02:14,166 --> 00:02:15,875
Internet w niebie też ssie.

32
00:02:15,958 --> 00:02:19,333
Smok szczęścia ciągle się myli
i próbuje wydymać wieżę.

33
00:02:19,916 --> 00:02:21,875
Poznam mamę. Bycie półczłowiekiem

34
00:02:21,958 --> 00:02:25,916
tak wiele by wyjaśniało.
Czemu jestem kiepska w pracy

35
00:02:26,000 --> 00:02:30,083
albo czemu robię durne,
ludzkie rzeczy jak zdjęcia fajerwerków?

36
00:02:31,500 --> 00:02:33,250
Ej, 30 Seconds to Marv,

37
00:02:33,333 --> 00:02:35,583
zawieziesz nas do dziury bez rozrywek

38
00:02:35,666 --> 00:02:37,666
i poczekasz parę godzin w aucie?

39
00:02:37,750 --> 00:02:41,291
Chciałbym, ale pan Hurtowski
każe mi robić po godzinach,

40
00:02:41,375 --> 00:02:44,166
czyszcząc kible z wystawy. Zdziwiłoby was,

41
00:02:44,250 --> 00:02:46,583
ilu klientów bierze je za prawdziwe.

42
00:02:46,666 --> 00:02:49,041
Zmusza cię do czyszczenia toalet?

43
00:02:49,125 --> 00:02:52,708
Nic dziwnego, że niebo mnie tu wysłało.
Muszę cię awansować.

44
00:02:52,791 --> 00:02:55,250
Ja? Miałbym być kierownikiem?

45
00:02:55,333 --> 00:02:58,958
Wozić się po sklepie
prywatnym wózkiem widłowym?

46
00:02:59,041 --> 00:03:02,833
I odgradzać pachołkami
incydenty wymiotne?

47
00:03:03,833 --> 00:03:05,583
Okej, do dzieła.

48
00:03:05,666 --> 00:03:08,333
A ja mogę jechać uberem.

49
00:03:08,416 --> 00:03:11,083
Mam zniżkę, bo założyciele są w piekle.

50
00:03:12,583 --> 00:03:14,333
To gryzak dla psa?

51
00:03:15,041 --> 00:03:18,375
Rozerwałam gniotki stresowe.
Pomyślałam, że to się nada.

52
00:03:19,333 --> 00:03:20,875
Greta się nie odzywa.

53
00:03:20,958 --> 00:03:24,708
Możliwe, że zasugerowałam, że żałuję

54
00:03:24,791 --> 00:03:27,125
odejścia z marynarki, by mieć dzieci.

55
00:03:29,583 --> 00:03:32,041
Wiesz, czego wam trzeba? Przejażdżki!

56
00:03:32,125 --> 00:03:34,500
A ja wiem nawet, dokąd możemy pojechać.

57
00:03:34,583 --> 00:03:36,208
Do Błogich Źródeł.

58
00:03:36,291 --> 00:03:40,458
Mieszka tam moja zaginiona matka.
To tylko sześć godzin stąd.

59
00:03:40,541 --> 00:03:41,541
Wygranko.

60
00:03:41,625 --> 00:03:45,916
Sześć godzin? W tym czasie
spłodzę dwójkę nowych dzieci.

61
00:03:46,000 --> 00:03:47,291
Może mnie nawet polubią.

62
00:03:47,375 --> 00:03:49,750
Twoje dzieci myślą, że ich nienawidzisz,

63
00:03:49,833 --> 00:03:53,166
najwyżej wyrosną na ćpunów,
morderców i podcasterów.

64
00:03:53,250 --> 00:03:55,458
Co z tego, że wylądujecie w piekle?

65
00:03:58,166 --> 00:04:01,750
Do celu pozostało trzy i pół kilometra.

66
00:04:01,833 --> 00:04:05,750
Ta wycieczka to cudowna,
zbliżająca rodzinę zabawa. Prawda?

67
00:04:06,333 --> 00:04:07,416
Prawda, dzieci?

68
00:04:07,500 --> 00:04:10,166
Wycieczka, na którą się nie zgodziliśmy,

69
00:04:10,250 --> 00:04:12,375
więc teoretycznie „jest porwaniem”?

70
00:04:12,458 --> 00:04:16,083
Co takiego, młoda damo?
Ja dorastając nie miałam matki.

71
00:04:16,166 --> 00:04:21,166
Wiesz, kto mi wyjaśniał kobiecość?
Stary inkub z wąsem z wielkiego węgorza.

72
00:04:21,750 --> 00:04:24,625
Dotarłeś do swojego…

73
00:04:25,625 --> 00:04:27,541
O nie! Proszę, nie!

74
00:04:29,250 --> 00:04:32,250
Dotarłeś do kresu swojej drogi.

75
00:04:34,375 --> 00:04:35,875
Dojechaliśmy.

76
00:04:37,083 --> 00:04:39,166
W ogóle nie łapię zasięgu.

77
00:04:42,125 --> 00:04:44,208
Dziwne. Auto padło.

78
00:04:44,291 --> 00:04:46,375
Idę poszukać mamy. Pa.

79
00:04:46,875 --> 00:04:50,083
To nie może być prawda.
Nigdy nie żyłem offline.

80
00:04:52,208 --> 00:04:54,083
Musisz nas dalej torturować, matko?

81
00:04:54,166 --> 00:04:56,375
Skoro i tak nie chciałaś mieć dzieci,

82
00:04:56,458 --> 00:05:00,416
mogłaś już w szpitalu sprzedać nas
do cyrku albo Nickelodeona.

83
00:05:05,666 --> 00:05:09,000
Sam już nie wiem.
Jeden gość też chciał podwyżkę.

84
00:05:09,083 --> 00:05:12,416
Herb wytarzał go w wazelinie i cheetosach.

85
00:05:12,500 --> 00:05:14,750
No więc zróbmy rozmowę próbną.

86
00:05:15,791 --> 00:05:17,750
Marv, chciałeś mnie widzieć?

87
00:05:18,250 --> 00:05:24,583
Owszem, chciałem.
Bo jest pan taki przystojny.

88
00:05:25,666 --> 00:05:27,041
Przepraszam.

89
00:05:27,125 --> 00:05:29,750
Proszę mnie zdegradować i mniej mi płacić.

90
00:05:29,833 --> 00:05:31,958
Dobra, nowy plan.

91
00:05:34,166 --> 00:05:35,500
Rety, Marv!

92
00:05:35,583 --> 00:05:37,916
Trzasnąłeś sobie prezydencki tupecik.

93
00:05:38,000 --> 00:05:40,541
Ma nawet suty i te drugie. Co tam?

94
00:05:40,625 --> 00:05:42,166
Panie Hurtowski,

95
00:05:42,250 --> 00:05:45,916
uważam, że zapracowałem
na awans i podwyżkę.

96
00:05:46,000 --> 00:05:47,958
Czemu, u licha, miałbyś je dostać?

97
00:05:49,041 --> 00:05:52,041
Herb, mógłbym podać ci całą listę powodów.

98
00:05:52,125 --> 00:05:54,583
Ale nie masz czasu siedzieć i słuchać,

99
00:05:54,666 --> 00:05:58,833
jak taki wrzód łonowy z jadaczką jak ja
pół dnia nadaje, co nie?

100
00:05:58,916 --> 00:06:02,708
Słuchaj, Higgins,
może i masz zadatki na kierownika.

101
00:06:02,791 --> 00:06:06,916
Ale najpierw musisz zdać wielki test
fakapów kierownika No i Hurtu.

102
00:06:07,000 --> 00:06:09,666
Mierzy zdolności do naprawiania katastrof.

103
00:06:09,750 --> 00:06:13,833
Powodzie, huragany, laguny,
festiwale, eksplozje w zoo…

104
00:06:13,916 --> 00:06:16,875
Bułka z masłem, Marv.
Wszystkie je wynalazłem.

105
00:06:21,708 --> 00:06:23,541
Greta? Travis?

106
00:06:23,625 --> 00:06:25,958
Nie dotykajcie innych dzieci.

107
00:06:26,041 --> 00:06:28,666
Tu się chyba w ogóle nie szczepią.

108
00:06:30,625 --> 00:06:32,583
ZAGINIENI

109
00:06:33,208 --> 00:06:34,041
Przepraszam.

110
00:06:34,625 --> 00:06:38,666
Siedzenie po ciemku pomaga mi na migrenę.
Jak mogę pomóc?

111
00:06:38,750 --> 00:06:42,875
- Padła mi elektryka w aucie.
- Tak, to się tu często zdarza.

112
00:06:42,958 --> 00:06:46,083
Wiem, jakiej części ci potrzeba,
ale można ją dostać

113
00:06:46,166 --> 00:06:49,291
tylko na złomowisku
na drugim końcu miasta,

114
00:06:49,375 --> 00:06:52,291
przy portalu do piekła,
którym wchodzą wampiry.

115
00:06:52,375 --> 00:06:56,166
Macie tu portal do piekła,
którym wchodzą wampiry?

116
00:06:56,250 --> 00:06:59,750
Chyba wypadałoby ustawić
znak ostrzegawczy przy wjeździe?

117
00:06:59,833 --> 00:07:01,291
Mamy znak przy wjeździe,

118
00:07:01,375 --> 00:07:05,250
ale grafik nie korzystał z internetu
od lat dziewięćdziesiątych,

119
00:07:05,333 --> 00:07:07,416
więc zapisał go w foncie Wingdings.

120
00:07:10,375 --> 00:07:12,125
Piekielnie mylące.

121
00:07:12,208 --> 00:07:14,583
Moje dzieci włóczą się tam same!

122
00:07:14,666 --> 00:07:17,041
Okej, nie ma co panikować.

123
00:07:17,125 --> 00:07:20,500
Przyda ci się
certyfikowana łowczyni wampirów.

124
00:07:21,000 --> 00:07:22,916
Masz szczęście, bo nią jestem.

125
00:07:23,000 --> 00:07:24,500
Robię też za notariuszkę.

126
00:07:28,125 --> 00:07:29,291
Byłam komando FOKĄ.

127
00:07:29,791 --> 00:07:32,791
W mordę, trochę się zaczynam stresować.

128
00:07:32,875 --> 00:07:36,250
Ostrzegam, pewnie będzie
miksem zołzy i potwora.

129
00:07:36,333 --> 00:07:38,791
Jak hybryda Pennywise'a i RoseAnne Barr.

130
00:07:38,875 --> 00:07:41,125
Przynajmniej nie żałuje, że cię urodziła.

131
00:07:41,208 --> 00:07:43,625
W piekle to faceci rodzą potomstwo.

132
00:07:43,708 --> 00:07:46,541
Myślisz, że to babki krzyczą przy parciu?

133
00:07:48,958 --> 00:07:50,208
Dobra, to tutaj.

134
00:07:51,666 --> 00:07:53,375
Nie no, bez jaj.

135
00:07:55,916 --> 00:07:56,958
Witajcie.

136
00:07:58,166 --> 00:08:00,500
Widzę kilka nowych twarzy.

137
00:08:00,583 --> 00:08:03,041
Jestem Shirley. Skoro pastor się spóźnia,

138
00:08:03,125 --> 00:08:05,458
pomyślałam, że wcisnę kilka ogłoszeń.

139
00:08:06,083 --> 00:08:07,708
To ona. Moja mama!

140
00:08:07,791 --> 00:08:11,875
Jutro rano urządzam
dobroczynny kiermasz z wypiekami.

141
00:08:11,958 --> 00:08:15,041
A później całe popołudnie
mam absolutnie wolne.

142
00:08:15,125 --> 00:08:18,125
Więc jeśli ktoś potrzebuje
pomocy w przeprowadzce

143
00:08:18,208 --> 00:08:21,541
albo chce się wyżalić z koszmaru,

144
00:08:21,625 --> 00:08:23,375
chętnie was wysłucham.

145
00:08:23,458 --> 00:08:25,083
Sorewicz za spóźnienie.

146
00:08:25,166 --> 00:08:28,625
Zasiedziałem się na siłce.
Znacie moje motto:

147
00:08:28,708 --> 00:08:32,875
„nigdy nie opuszczaj mszy
ani treningu na nogi”.

148
00:08:34,875 --> 00:08:36,833
Zanim rozpocznę kazanie,

149
00:08:36,916 --> 00:08:40,875
chcę wam przypomnieć,
byście mieli się na baczności.

150
00:08:40,958 --> 00:08:46,291
Ten okrutny grzesznik pokazuje zadek
ludziom w całym miasteczku.

151
00:08:46,375 --> 00:08:50,041
Shirley, rozdaj proszę zdjęcia dupy
moim parafianom.

152
00:08:52,458 --> 00:08:54,666
Shirley! Hej! Jestem…

153
00:08:55,250 --> 00:08:56,500
twoją córką,

154
00:08:56,583 --> 00:08:57,500
tyle że kotem.

155
00:08:57,583 --> 00:08:58,583
To już za wiele.

156
00:08:58,666 --> 00:09:01,500
Zamontuję w końcu czujnik czadu w domu.

157
00:09:01,583 --> 00:09:06,041
Nie! Tylko utknęłam w tym ciele.
Jestem córką Szatana. Spójrz.

158
00:09:06,125 --> 00:09:09,125
Gziliście się. Dziewięć miesięcy później

159
00:09:09,708 --> 00:09:13,208
urodził mnie lewym pośladem,
a popłód wczołgał się do Teksasu.

160
00:09:13,291 --> 00:09:17,041
Więc to historia twoja i Teda Cruza.

161
00:09:17,125 --> 00:09:18,333
Fascynujące.

162
00:09:18,416 --> 00:09:21,041
Jestem mamą Antychrysta,

163
00:09:21,125 --> 00:09:24,458
ale nadal mamą.

164
00:09:25,750 --> 00:09:28,208
No dawaj, chociaż kreskę, błagam.

165
00:09:29,833 --> 00:09:31,666
- Wszystko gra?
- Nie.

166
00:09:31,750 --> 00:09:34,000
Nigdy nie byłem odcięty od neta.

167
00:09:34,083 --> 00:09:36,458
Skąd w ogóle wiecie, która jest godzina?

168
00:09:36,541 --> 00:09:38,166
Lubimy żyć po naszemu.

169
00:09:38,250 --> 00:09:39,875
To bezpieczna przystań

170
00:09:39,958 --> 00:09:43,625
dla ludzi, których życie zrujnował
wiral w internecie.

171
00:09:43,708 --> 00:09:45,250
Jestem Millie.

172
00:09:49,708 --> 00:09:54,041
Okej, to łatwizna.
W śnieżycy użyj farelek i łopat.

173
00:09:54,125 --> 00:09:57,958
Na apokalipsę zombie potrzeba łomów,
no i mózgów sojowych.

174
00:09:59,208 --> 00:10:01,041
Nie, źle.

175
00:10:01,125 --> 00:10:02,291
Wszystko źle.

176
00:10:02,375 --> 00:10:04,666
Poprawna odpowiedź to papier toaletowy.

177
00:10:04,750 --> 00:10:06,125
Przy każdym kryzysie

178
00:10:06,208 --> 00:10:09,666
ludzie biegną do sklepu
i wykupują zapas papieru.

179
00:10:09,750 --> 00:10:11,000
Oblałeś, Higgins.

180
00:10:11,083 --> 00:10:14,000
Skocz do biura
i przynieś mój bicz do zwalniania.

181
00:10:15,791 --> 00:10:18,666
W miasteczku Horkville
zabrakło mleka owsianego.

182
00:10:18,750 --> 00:10:21,833
Powtarzam, w Horkville
nie ma mleka owsianego.

183
00:10:30,208 --> 00:10:33,208
Dostałem info,
że w No i Hurt stoi cała wystawka,

184
00:10:33,291 --> 00:10:35,541
ale zapas jest ograniczony i…

185
00:10:36,333 --> 00:10:38,333
Tak. Rozumiem.

186
00:10:38,416 --> 00:10:40,166
Zapanowało bezprawie.

187
00:10:42,958 --> 00:10:45,291
Więc tak wygląda moje życie.

188
00:10:45,375 --> 00:10:50,375
Singielka, bezdzietna, prezeska piekła.
Cały czas jestem na diecie pudełkowej,

189
00:10:50,458 --> 00:10:52,791
choć połowa z nich trafia do kosza.

190
00:10:52,875 --> 00:10:54,583
A jak jest z tobą?

191
00:10:54,666 --> 00:10:58,333
Czy tak naprawdę jesteś zła
i tylko udajesz słodką staruszkę?

192
00:10:59,791 --> 00:11:01,083
W żadnym wypadku!

193
00:11:01,166 --> 00:11:03,125
Jestem poczciwa jak stare kapcie.

194
00:11:03,208 --> 00:11:07,166
Mam do ciebie całą masę pytań.
Jesteś tu wolontariuszką?

195
00:11:07,250 --> 00:11:10,250
Kiedyś byłam przewodniczącą tej wspólnoty,

196
00:11:10,333 --> 00:11:14,208
ale gdy pojawił się tu pastor James,
zabronił mi tego.

197
00:11:14,291 --> 00:11:15,166
Że co proszę?

198
00:11:15,250 --> 00:11:18,666
Zabronił mojej matce
spełniać się w tym, co kocha?

199
00:11:19,541 --> 00:11:21,666
Podziękujemy mu.

200
00:11:22,625 --> 00:11:24,625
BŁOGI ZŁOM

201
00:11:25,625 --> 00:11:28,208
Hej, Walt, potrzebujemy bezpiecznika…

202
00:11:28,833 --> 00:11:30,458
Wampiry pobudzisz.

203
00:11:38,083 --> 00:11:40,416
Czekaj. To mopsik?

204
00:11:40,500 --> 00:11:42,541
Ale i wampir.

205
00:11:42,625 --> 00:11:45,750
- To wampmops.
- Czemu wcześniej nie mówiłaś?

206
00:11:45,833 --> 00:11:49,916
Z tego samego powodu nie mówię,
że Slenderman jest spod znaku Bliźniąt.

207
00:11:50,000 --> 00:11:51,875
Bo jaką to robi różnicę?

208
00:11:56,416 --> 00:11:58,000
Zły piesek.

209
00:11:59,458 --> 00:12:04,666
Powiedz, co cię sprowadza do tej dziury,
gdzie psy skrzydłami machają?

210
00:12:05,250 --> 00:12:08,125
Myślałam, że wycieczka z dziećmi
nas do siebie zbliży.

211
00:12:08,208 --> 00:12:11,375
Mój eks i ja
myśleliśmy o tych całych dzieciach,

212
00:12:11,458 --> 00:12:16,083
ale powiedział mi: „Jak jesteś mamą,
nie możesz całymi nocami wąpierzy ubijać”.

213
00:12:16,791 --> 00:12:18,375
No spoko, Ian.

214
00:12:18,458 --> 00:12:22,125
Mam niusa. Właśnie wtedy wampiry żerują.

215
00:12:22,208 --> 00:12:26,166
Po prawdzie, życie mamuśki
brzmi jak nudy na pudy.

216
00:12:26,250 --> 00:12:28,791
Nie powiedziałabym, że się nudzę.

217
00:12:28,875 --> 00:12:32,250
Gdy Greta przypadkiem
nie podpala domu przy eksperymentach,

218
00:12:32,333 --> 00:12:35,666
to Travis celowo chce
podpalić dom dla wyświetleń.

219
00:12:35,750 --> 00:12:39,000
Nie nudzę się.
Właściwie, jak o tym pomyśleć,

220
00:12:39,083 --> 00:12:43,083
bycie mamą to jakby największa ryzykowna
i ciekawa przygoda.

221
00:12:43,166 --> 00:12:48,208
Widzę, że miasteczko przyciąga również
wampirzyce konwersacyjne.

222
00:12:50,708 --> 00:12:53,791
Bezpiecznik! Okej, teraz spadajmy, zanim…

223
00:13:00,375 --> 00:13:02,583
Jako dziecko zrzygałam się na kolejce,

224
00:13:02,666 --> 00:13:04,791
a niestety za mną siedział Fabio.

225
00:13:04,875 --> 00:13:08,208
Od wtedy jestem dziewczyną,
która obrzygała Fabio.

226
00:13:08,291 --> 00:13:10,791
Jesteś dziewczyną, która obrzygała Fabio?

227
00:13:10,875 --> 00:13:13,625
No raczej. Zawieźli go
na ostry dyżur urodowy,

228
00:13:13,708 --> 00:13:17,333
ale było za późno. Po obrzyganiu
stracił trzy procenty urody

229
00:13:17,416 --> 00:13:20,333
i to wystarczyło,
żeby jego imperium upadło.

230
00:13:20,416 --> 00:13:23,875
To wtedy zaczęłam być zaczepiana
przez normików.

231
00:13:23,958 --> 00:13:26,291
Żeby obrzygiwać ich do zdjęcia.

232
00:13:26,375 --> 00:13:29,500
- Jestem dzieciakiem od Hokus w Kroku.
- No wiem.

233
00:13:32,625 --> 00:13:37,541
Jesteście wszyscy dziećmi Boga
i on was kocha,

234
00:13:37,625 --> 00:13:41,291
chyba że jesteście lewakami,
wtedy traktuje was jak bratanków,

235
00:13:41,375 --> 00:13:44,208
których trzeba znosić tylko na czas świąt.

236
00:13:47,333 --> 00:13:49,750
Żartowałem. Bóg nie żyje.

237
00:13:49,833 --> 00:13:51,833
Idźcie i grzeszcie, jak chcecie.

238
00:13:51,916 --> 00:13:53,750
Parkujcie na kopercie,

239
00:13:53,833 --> 00:13:56,125
a w robocie odgrzewajcie kalafiory.

240
00:13:56,208 --> 00:13:58,416
Naszczajcie w pożyczoną piankę.

241
00:14:02,041 --> 00:14:04,208
Czy ty go opętałaś?

242
00:14:04,291 --> 00:14:06,833
Tak. Odzyskamy twoją robotę.

243
00:14:07,375 --> 00:14:08,625
Zuch córeczka.

244
00:14:10,875 --> 00:14:13,333
Idźcie i jedzcie bekon.

245
00:14:13,416 --> 00:14:15,375
Używajcie plastikowych słomek.

246
00:14:15,458 --> 00:14:18,125
Noście fedory, ale nieironicznie.

247
00:14:18,208 --> 00:14:20,791
Pastor James nigdy by tak nie powiedział.

248
00:14:20,875 --> 00:14:23,041
Chyba coś go opętało.

249
00:14:23,125 --> 00:14:26,041
Ludziska. Czas na egzorcyzmy.

250
00:14:26,125 --> 00:14:31,041
W imię Boga nakazuję ci odejść.

251
00:14:31,125 --> 00:14:33,500
W imię Boga nakazuję ci odejść.

252
00:14:34,166 --> 00:14:37,291
Czujesz czasem
elektryczny impuls w odbycie,

253
00:14:37,375 --> 00:14:39,625
jak wezwanie o pomoc w głębi ciebie?

254
00:14:40,166 --> 00:14:41,208
Nie.

255
00:14:47,500 --> 00:14:50,625
Woda święcona! Jak piecze!

256
00:14:50,708 --> 00:14:55,791
Moi bracia i siostry,
ujrzeliście nieudane opętanie.

257
00:14:55,875 --> 00:15:02,000
Sam diabeł chciał mnie opętać,
bo mam przeboską więź ze Zbawicielem.

258
00:15:02,083 --> 00:15:03,875
Chwała Bogu!

259
00:15:03,958 --> 00:15:06,083
Chwała mnie!

260
00:15:06,166 --> 00:15:08,041
Chwała Jamesowi.

261
00:15:08,125 --> 00:15:10,958
- Chwała na wieki!
- Chwała mu!

262
00:15:14,083 --> 00:15:16,166
Gotowe. Powodzenia we włamaniu.

263
00:15:19,625 --> 00:15:23,291
- Niepotrzebnie życzyłem im powodzenia.
- Nie mają już mleka.

264
00:15:23,875 --> 00:15:26,458
Trzeba roznieść to miejsce!

265
00:15:28,416 --> 00:15:30,625
Gdzie moje mleko owsiane?!

266
00:15:30,708 --> 00:15:31,875
Ej, owsiki!

267
00:15:31,958 --> 00:15:33,416
Zostawcie go.

268
00:15:35,583 --> 00:15:36,875
MODEL WYSTAWOWY:
NIE ZABIJA

269
00:15:36,958 --> 00:15:39,041
No trudno. Chyba pora umierać.

270
00:15:39,125 --> 00:15:39,958
Co ty gadasz.

271
00:15:40,041 --> 00:15:44,291
Jesteś Marvem sztosem Higginsem,
na litość boską.  Przejmij władzę!

272
00:15:44,375 --> 00:15:45,291
DLA PRACOWNIKÓW

273
00:15:45,375 --> 00:15:47,791
MAKARON Z SEREM I MASŁEM ORZECHOWYM

274
00:15:49,583 --> 00:15:51,166
Ludu No i Hurtu.

275
00:15:51,250 --> 00:15:54,291
Słyszę was. I świetnie rozumiem.

276
00:15:54,375 --> 00:15:56,458
Chcecie mleka owsianego.

277
00:15:56,541 --> 00:15:58,583
My go nie mamy.

278
00:15:58,666 --> 00:16:00,791
Ale możecie kupić zamiennik.

279
00:16:00,875 --> 00:16:03,125
Nazywa się mleko.

280
00:16:05,625 --> 00:16:08,833
Jego kolor to subtelny hołd
dla mleka owsianego.

281
00:16:08,916 --> 00:16:11,833
Więc blendują krowy, żeby zrobić mleko.

282
00:16:11,916 --> 00:16:14,875
Czy nie powinno się nazywać
„mlecznym mlekiem”?

283
00:16:16,000 --> 00:16:18,583
Mleko chyba nie ma laktozy, prawda?

284
00:16:19,750 --> 00:16:24,041
Mamy papier toaletowy.
To naprawdę odpowiedź na każdy kryzys.

285
00:16:28,541 --> 00:16:31,375
Tak mi przykro.
Jeszcze pogorszyłam sprawę.

286
00:16:31,458 --> 00:16:33,833
Nie nadaję się na ziemię.
Do piekła też nie.

287
00:16:33,916 --> 00:16:38,125
- Nigdzie nie pasuję.
- Oj, cichaj. Wiesz, kto tak samo gadał?

288
00:16:38,208 --> 00:16:39,541
Twój ojciec.

289
00:16:39,625 --> 00:16:43,208
Co? Tak, jasne.
Tata był najlepszym Szatanem w dziejach.

290
00:16:43,291 --> 00:16:45,208
W końcu się nim stał.

291
00:16:45,291 --> 00:16:48,833
Ale gdy był świeżakiem,
cały czas mu nie wychodziło.

292
00:16:48,916 --> 00:16:51,458
Nawet głupiego opętania nie ogarnęłam.

293
00:16:51,541 --> 00:16:53,583
Nie przejmuj się tym.

294
00:16:53,666 --> 00:16:56,541
Pastor James to, wybacz za słownictwo,

295
00:16:56,625 --> 00:16:57,625
straszny dupek.

296
00:16:57,708 --> 00:17:00,000
Niech sobie weźmie tę wspólnotę.

297
00:17:00,083 --> 00:17:02,083
Chwila, mogłabyś powtórzyć?

298
00:17:05,666 --> 00:17:10,958
Shirley, miałaś zagrać
„We built this city” w tonacji d-moll.

299
00:17:11,041 --> 00:17:12,750
Weźże się w garść, idiotko.

300
00:17:16,208 --> 00:17:19,791
Moi drodzy, posłuchajcie.
Mam ważne ogłoszenie.

301
00:17:20,375 --> 00:17:22,000
To pastor James jest…

302
00:17:22,708 --> 00:17:24,583
ekshibicjonistą.

303
00:17:30,583 --> 00:17:34,500
Pośladki! Są jeden do jednego!

304
00:17:37,541 --> 00:17:39,708
Co Bóg stworzył, Szatan upokorzył.

305
00:17:39,791 --> 00:17:41,208
Chwała Shirley!

306
00:17:41,291 --> 00:17:42,666
Shirley na zawsze!

307
00:17:44,875 --> 00:17:47,416
Imponujące. Skąd wiedziałaś, że to on?

308
00:17:47,500 --> 00:17:50,458
Więc, po pierwsze, zboki kochają publikę.

309
00:17:50,541 --> 00:17:52,125
To ekshibicjoniści.

310
00:17:52,208 --> 00:17:54,833
Nie opuszczaj treningu na nogi.

311
00:17:55,708 --> 00:17:58,166
A potem przypomniały mi się twoje słowa.

312
00:17:58,250 --> 00:18:01,375
Pastor James to, wybacz za słownictwo,

313
00:18:01,458 --> 00:18:04,541
straszny dupek

314
00:18:05,458 --> 00:18:09,708
Żaden czystej krwi demon
w życiu by się tego nie domyślił.

315
00:18:09,791 --> 00:18:14,083
Dzięki człowieczej części
doskonale ci idzie rozumienie ludzi.

316
00:18:14,166 --> 00:18:18,750
Właśnie dlatego jest ci pisane
bycie największym diabłem,

317
00:18:18,833 --> 00:18:20,500
albo kocim diabłem,

318
00:18:20,583 --> 00:18:23,375
jakiego wszechświat dotąd widział.

319
00:18:23,958 --> 00:18:26,708
Może chcesz mieszkać ze mną w piekle?

320
00:18:26,791 --> 00:18:28,625
Mogę nadmuchać materac.

321
00:18:28,708 --> 00:18:31,625
I tak wszystkie łóżka tam
to dmuchane materace…

322
00:18:32,333 --> 00:18:35,666
To bardzo miłe, ale tu jest moje miejsce.

323
00:18:35,750 --> 00:18:38,875
A dzięki tobie mam kongregację
do poprowadzenia.

324
00:18:42,375 --> 00:18:44,666
Matka cię odrzuciła. Wiem, co czujesz.

325
00:18:44,750 --> 00:18:48,333
Greta. Wiem, że nadal
mielisz w głowie słowa mamy.

326
00:18:48,416 --> 00:18:52,625
Ale musisz zrozumieć, że jest głupim,
zagubionym człowiekiem.

327
00:18:52,708 --> 00:18:55,791
I to człowieczeństwo sprawia,
że jest wspaniała.

328
00:19:00,583 --> 00:19:02,958
Wiesz, Marv. Myliłem się co do ciebie.

329
00:19:03,041 --> 00:19:08,708
Nie jesteś bezradnym, nijakim, zgarbionym,
dennym, łysym, ludzkim śmieciem

330
00:19:08,791 --> 00:19:11,208
niezdolnym do zarządzania tym grajdołem.

331
00:19:11,291 --> 00:19:14,916
Jesteś dobrym materiałem na menadżera.

332
00:19:15,000 --> 00:19:17,791
Dlatego mianuję cię
kierownikiem generalnym.

333
00:19:18,500 --> 00:19:20,375
Nie zawiodę pana, szefie.

334
00:19:21,333 --> 00:19:23,125
Marv, dobra robota.

335
00:19:23,208 --> 00:19:24,666
Jestem z ciebie dumny.

336
00:19:25,250 --> 00:19:29,083
Hej, zabrzmiało mi to całkiem szczerze.
Chyba nie kłamałem.

337
00:19:29,166 --> 00:19:31,666
Koci Boże. To takie słodkie.

338
00:19:31,750 --> 00:19:33,583
Wiesz co, niezła z nas drużyna.

339
00:19:33,666 --> 00:19:36,458
Dołącz do mojej ligi
Dungeons and Dragons.

340
00:19:37,041 --> 00:19:39,125
Spokojnie. Mówiłem, że się cieszę,

341
00:19:39,208 --> 00:19:42,500
a nie że planuję zapuścić
tłusty kucyk i pryszcze.

342
00:19:45,333 --> 00:19:47,416
Zbliżają się. Co zrobimy?

343
00:19:47,500 --> 00:19:49,708
Obejmij mnie. Mam pewien pomysł.

344
00:19:56,458 --> 00:19:59,375
- Mamo?
- Greta? Co tu robisz?

345
00:19:59,458 --> 00:20:02,750
Znalazłam kartkę w warsztacie,
ale masz brzydkie pismo.

346
00:20:02,833 --> 00:20:07,125
Czy tam było: „Na złomowisku.
Pluję na wonne giry”?

347
00:20:07,208 --> 00:20:12,500
- Nie! „Poluję na wampiry”.
- Jakie słodkie mopsy.

348
00:20:14,333 --> 00:20:15,375
Nie!

349
00:20:21,166 --> 00:20:23,666
Na pewno da się to odwrócić. Myśl.

350
00:20:23,750 --> 00:20:27,791
Legendy mówią,
że tak długo jak alfa biega po Ziemi,

351
00:20:27,875 --> 00:20:30,625
jego ofiary pozostaną wampmopsami.

352
00:20:30,708 --> 00:20:33,166
Ale nikt nigdy nie widział alfy.

353
00:20:36,208 --> 00:20:39,125
To nie ten wielkości domu
w obroży z napisem „Alfa”?

354
00:20:40,041 --> 00:20:42,041
Masz świeże oko.

355
00:20:48,750 --> 00:20:52,333
Zły piesek. Waruj. Nie ma smaczka. Zły.

356
00:20:55,833 --> 00:20:57,041
Za tobą.

357
00:21:02,250 --> 00:21:03,333
Mam pomysł.

358
00:21:20,500 --> 00:21:23,916
Greta! Dzięki Bogu, znów jesteś sobą.

359
00:21:24,000 --> 00:21:26,041
Pyszczek naciskał mi na mózg.

360
00:21:26,125 --> 00:21:27,625
Mopsy bardzo cierpią.

361
00:21:30,750 --> 00:21:31,666
WARSZTAT U JAN

362
00:21:32,791 --> 00:21:35,791
Greta, skarbie,
przepraszam, że cię tu zaciągnęłam.

363
00:21:35,875 --> 00:21:38,708
Próbowałam odpokutować za…
no wiesz.

364
00:21:38,791 --> 00:21:41,958
Mamo, wiem, że nie żałujesz
urodzenia mnie i Travisa.

365
00:21:42,041 --> 00:21:45,916
Po prostu masz mieszane uczucia
co do porzucenia kariery.

366
00:21:46,000 --> 00:21:48,041
Byłam dla ciebie za ostra.

367
00:21:51,041 --> 00:21:54,333
To na koszt firmy.
A do tego mam niespodziankę.

368
00:21:54,416 --> 00:21:55,541
CERTYFIKOWANA ŁOWCZYNI

369
00:21:56,541 --> 00:21:59,916
Zapomniałam już,
jak miło jest otrzymać wyróżnienie.

370
00:22:00,000 --> 00:22:02,916
To padnij-powstań dla mojej samooceny.

371
00:22:03,000 --> 00:22:05,166
Wiesz co. Dobra z nas drużyna.

372
00:22:05,250 --> 00:22:07,416
Może czas na zmianę zawodu?

373
00:22:10,708 --> 00:22:12,958
Śmiało, mamo. Uszczęśliwi cię to.

374
00:22:13,041 --> 00:22:15,125
Greta, już jestem szczęśliwa.

375
00:22:15,208 --> 00:22:18,333
No i bycie waszą mamą
to lepszy zastrzyk adrenaliny

376
00:22:18,416 --> 00:22:20,041
niż łapanie potworów.

377
00:22:20,625 --> 00:22:23,791
Sorki, naprawa auta była na koszt firmy.

378
00:22:23,875 --> 00:22:28,833
Notaryzacja certyfikatu łowczyni wampirów
to będzie 80 dolców.

379
00:22:30,500 --> 00:22:31,750
Reszty nie trzeba.

380
00:22:31,833 --> 00:22:33,833
Dość ciężko to opisać.

381
00:22:33,916 --> 00:22:35,375
To sztuka, pewnie,

382
00:22:35,458 --> 00:22:38,041
ale też komentarz na temat społeczeństwa.

383
00:22:38,125 --> 00:22:41,250
Jednocześnie piękny i tragiczny.

384
00:22:41,333 --> 00:22:45,833
Chciałabym zobaczyć
tę kompilację klaskania pośladami.

385
00:22:48,000 --> 00:22:50,208
Ruchy, Trav. Wyjeżdżamy. I to już.

386
00:22:50,875 --> 00:22:53,708
Chyba muszę już lecieć.
Dasz mi swój numer?

387
00:22:54,500 --> 00:22:57,333
A no tak. Może chociaż maila?

388
00:22:58,125 --> 00:22:59,583
Nie pomyślałem.

389
00:23:01,125 --> 00:23:04,666
Mógłbyś napisać mi słodki list,
ja bym ci na niego odpisała

390
00:23:04,750 --> 00:23:08,458
i każdego dnia
w napięciu oczekiwalibyśmy listonosza,

391
00:23:08,541 --> 00:23:09,958
żyjąc tylko nadzieją.

392
00:23:10,041 --> 00:23:12,875
- Nie. Odpuszczam.
- Kumam. To zbyt wiele.

393
00:23:16,291 --> 00:23:18,958
Najlepsza wycieczka życia!

394
00:23:21,416 --> 00:23:22,583
Abby, zatrzymaj się!

395
00:23:36,791 --> 00:23:38,583
KD

396
00:23:47,625 --> 00:23:54,583
DZIEWCZYNA Z KOLEJKI RZYGA NA FABIA

397
00:24:42,666 --> 00:24:46,583
Napisy: Zuzanna Chojecka

