﻿1
00:00:13,333 --> 00:00:14,750
Złodziej ciężarówek!

2
00:00:17,041 --> 00:00:18,625
Auć! Moje biodro!

3
00:00:18,708 --> 00:00:19,875
Mój odbyt!

4
00:00:23,541 --> 00:00:24,666
Nie w kiszkę!

5
00:00:24,750 --> 00:00:27,375
Nowe osiągnięcie: walnięcie łysego.

6
00:00:28,875 --> 00:00:32,333
Dzień dobry, Travis.
Z twoich nowych osiągnięć wynika,

7
00:00:32,416 --> 00:00:36,541
że rozwaliłeś rzepkę alfonsa
workiem gałek do drzwi.

8
00:00:36,625 --> 00:00:37,875
Robisz postępy.

9
00:00:39,125 --> 00:00:41,958
Nowe osiągnięcie:
znieważenie dyplomu ze studiów.

10
00:00:42,041 --> 00:00:45,125
Opowiedz mi, jak Travisowi mija dzień?

11
00:00:45,750 --> 00:00:49,458
Źle. Własna rodzina zapomniała,
że mam dzisiaj półurodziny.

12
00:00:49,541 --> 00:00:52,500
Półurodziny? Co to takiego?

13
00:00:54,541 --> 00:00:55,833
Zdychaj, Stillwell.

14
00:00:58,416 --> 00:01:01,083
Wybacz. To konkurencyjny terapeuta.

15
00:01:01,166 --> 00:01:03,041
Proszę, mów dalej.

16
00:01:03,125 --> 00:01:07,541
Mam urodziny w Boże Narodzenie,
a to znaczy, że jestem total zlewany.

17
00:01:07,625 --> 00:01:09,333
Więc w tym roku prosiłem mamę

18
00:01:09,416 --> 00:01:12,000
o urządzenie mi półurodzin.

19
00:01:12,083 --> 00:01:13,750
Ale czy mnie słuchała? Nie.

20
00:01:13,833 --> 00:01:16,500
Wpadło jednym uchem i tym samym wypadło.

21
00:01:16,583 --> 00:01:19,416
Nowe osiągnięcie: otwarcie się na terapii.

22
00:01:20,250 --> 00:01:21,958
PÓŁURODZINY

23
00:01:22,000 --> 00:01:25,333
Mniejsza o to.
Kupiłem taką wielką poduszkę

24
00:01:25,416 --> 00:01:28,125
dla ciężarnych babek i gdy jestem sam, to…

25
00:01:28,208 --> 00:01:30,125
Wi-Fi się wiesza, muszę lecieć.

26
00:01:31,291 --> 00:01:33,458
Dotykałam tej poduszki.

27
00:01:33,541 --> 00:01:39,500
EKSPLODUJĄCE KOTKI

28
00:01:41,166 --> 00:01:44,000
TYDZIEŃ NIEDŹWIEDZI

29
00:01:44,083 --> 00:01:47,000
NIEDŹWIEDZIE RZĄDZĄ

30
00:01:47,083 --> 00:01:49,458
W mordę diabła, dobry byłem w robocie.

31
00:01:49,541 --> 00:01:52,375
Szóstego dnia stworzyłem nie tylko motyle,

32
00:01:52,458 --> 00:01:54,083
ale i niedźwiedzie grizzly.

33
00:01:54,166 --> 00:01:57,458
To jakby czytać poezję, waląc konia.

34
00:01:58,708 --> 00:02:03,250
Zabawa dla całej rodziny?
Najbardziej klawo jest w Serożłopach.

35
00:02:03,333 --> 00:02:08,333
Gorący fun, zimny browar, letni ser
i w miarę jadalne żarcie kreolskie!

36
00:02:10,041 --> 00:02:16,125
Jak to mnie frustruje.
z wielkim trudem tworzę planetę

37
00:02:16,208 --> 00:02:18,791
z robakami, które wchodzą do śpiworków,

38
00:02:18,875 --> 00:02:22,000
a potem wychodzą ze skrzydłami
pięknymi jak witraże.

39
00:02:22,083 --> 00:02:24,291
A wy, idioci, robicie tu ten syf.

40
00:02:24,375 --> 00:02:28,375
Serożłopy? Jakby zarazili
własny lokal żółtaczką.

41
00:02:28,458 --> 00:02:31,500
Travis mnie prosi, żeby tam iść,
ale nie stać mnie

42
00:02:31,583 --> 00:02:34,416
na zmarnowanie całego popołudnia z synem.

43
00:02:34,500 --> 00:02:37,708
Ma to sens. Ta dziura wygląda
jak wnętrze jego mózgu.

44
00:02:37,791 --> 00:02:39,458
Marv, mamy kłopoty.

45
00:02:39,541 --> 00:02:42,583
Dzisiaj półurodziny Travisa.
Powiedział terapeutce,

46
00:02:42,666 --> 00:02:45,458
że to najważniejsza rzecz
na całym świecie.

47
00:02:45,541 --> 00:02:48,500
Terapeutce?
Ubezpieczenie nie pokrywa terapii.

48
00:02:48,583 --> 00:02:51,500
Inaczej nie krzyczałbym do kibla
przed zaśnięciem.

49
00:02:52,125 --> 00:02:53,875
Okej, dobra. Przyznam się

50
00:02:53,958 --> 00:02:57,416
Stworzyłam sobie awatara,
żeby udawać terapeutkę

51
00:02:57,500 --> 00:03:00,416
w ukochanej grze Travisa
i wiedzieć, co u niego.

52
00:03:00,500 --> 00:03:04,625
Abbie! To zupełny brak szacunku
dla prywatności Travisa.

53
00:03:04,708 --> 00:03:07,000
Nastolatek nie otworzy się przed mamą.

54
00:03:07,083 --> 00:03:10,083
Nieważne. Musimy mu urządzić
niesamowitą imprezę,

55
00:03:10,166 --> 00:03:13,333
jeżeli chcemy wykonać operację:
Szczęśliwa Rodzina.

56
00:03:13,416 --> 00:03:17,666
Musisz traktować każdą rodzinną aktywność
jak misję wojskową?

57
00:03:17,750 --> 00:03:22,083
Miałem już dosyć, kiedy krzyczałaś:
„Operacja Reprodukcja!”.

58
00:03:22,166 --> 00:03:26,333
Czyli impreza urodzinowa w dniu urodzin
to za mało dla gnojka?

59
00:03:26,833 --> 00:03:28,500
Żyj nam sto lat!

60
00:03:29,500 --> 00:03:31,833
Żyj nam sto lat!

61
00:03:33,083 --> 00:03:34,625
Zaraz, zaraz.

62
00:03:34,708 --> 00:03:38,333
Rodzina wyszła z kryzysu
i urządza głupią bibę,

63
00:03:38,416 --> 00:03:39,541
by ucieszyć dziecko.

64
00:03:39,625 --> 00:03:42,583
Tym właśnie udowodnię zarządowi,

65
00:03:42,666 --> 00:03:46,375
jak świetnie się spisałem,
ratując waszą żalrodzinę.

66
00:03:46,875 --> 00:03:48,375
Dobry Boże, dopomóż.

67
00:03:49,166 --> 00:03:50,708
Hej, Cheryl, to ja.

68
00:03:50,791 --> 00:03:52,875
Ześlij cherubiny na ocenę służbową.

69
00:03:52,958 --> 00:03:56,083
Tu linia modlitewna.
Jeśli postawiłeś hajs

70
00:03:56,166 --> 00:03:58,625
na przegraną drużynę, wybierz „jeden”.

71
00:03:58,708 --> 00:04:01,958
Jeśli wróciłeś z Cancun
i piecze, gdy sikasz…

72
00:04:02,625 --> 00:04:04,166
Połącz z konsultantem.

73
00:04:05,041 --> 00:04:06,583
Główne menu.

74
00:04:07,625 --> 00:04:09,875
Szczęśliwych półurodzin!

75
00:04:09,958 --> 00:04:12,333
Wiecie, że mam półurodziny?

76
00:04:12,416 --> 00:04:17,000
No pewnie. A imprezę
planujemy od tygodni, ty głuptasku.

77
00:04:17,083 --> 00:04:20,458
Tak! Aż od pół-dnia weterana.

78
00:04:20,541 --> 00:04:23,875
Mogę mieć urodziny jak Aidan?
Rozwalaliśmy piniatę,

79
00:04:23,958 --> 00:04:26,500
a jego ojczym dał nam
rzucać mołotowami w auta?

80
00:04:26,583 --> 00:04:30,166
Jasne. Wiemy, jak ogromnie ci zależy,

81
00:04:30,250 --> 00:04:32,166
a więc zależy też nam.

82
00:04:33,708 --> 00:04:35,125
Zadzwonię do Aidana!

83
00:04:35,208 --> 00:04:37,958
Ziom! Starzy urządzają mi melo!

84
00:04:38,041 --> 00:04:40,666
Przynieś listę przekleństw,
które wymyśliłeś!

85
00:04:40,750 --> 00:04:43,416
Będzie odjazd w pytę, guzie na srace!

86
00:04:43,500 --> 00:04:46,333
Mamy godzinę,
żeby urządzić melo wszech czasów

87
00:04:46,416 --> 00:04:48,541
na dowód miłości do syna.

88
00:04:48,625 --> 00:04:51,791
Jako ktoś, kto był na wielu morowych melo

89
00:04:51,875 --> 00:04:55,750
i na kilku dość klawych Google Meetsach,
wiem, że nie damy rady.

90
00:04:55,833 --> 00:04:58,416
Marv, bez ciebie nie dam rady.

91
00:04:58,500 --> 00:05:01,916
Jesteśmy razem. Czy mój oddział mówił:
„nie damy rady”,

92
00:05:02,000 --> 00:05:04,250
gdy wysadzaliśmy papieża? Nie!

93
00:05:04,333 --> 00:05:06,541
Sfajczył się, a my obwiniliśmy wulkan.

94
00:05:06,625 --> 00:05:10,166
Chyba nie powinnaś mi się zwierzać
z tych rzeczy, kochanie.

95
00:05:18,125 --> 00:05:19,625
Idealnie.

96
00:05:19,708 --> 00:05:21,500
Nie ma szczęśliwszej rodziny.

97
00:05:22,958 --> 00:05:24,583
Koci Boże? Jest tam ojciec?

98
00:05:24,666 --> 00:05:27,583
Chcę jego pistolet na klej.
Nie mogę ułożyć włosów.

99
00:05:27,666 --> 00:05:30,416
Dzwonisz ze swojego pokoju?
Mogłaś tu zejść.

100
00:05:30,500 --> 00:05:31,666
Wolę komunikację zdalną.

101
00:05:31,750 --> 00:05:35,500
W tych czasach nie ma powodu,
by męczyć się kontaktem fizycznym.

102
00:05:35,583 --> 00:05:38,666
Czasem odwiedzam klub
przy niebiańskim lotnisku,

103
00:05:38,750 --> 00:05:40,875
w którym jest na odwrót. Marv jest zajęty.

104
00:05:40,958 --> 00:05:45,250
Twoi starzy urządzają dzisiaj Travisowi
imprezę półurodzinową.

105
00:05:45,333 --> 00:05:46,166
Co?

106
00:05:47,208 --> 00:05:48,083
Przylecieli!

107
00:05:53,166 --> 00:05:55,750
Elo, KB. Co tam?

108
00:05:55,833 --> 00:05:58,625
Tak śmiertelnicy pytają,
jak sprawy, ale potocznie.

109
00:05:58,708 --> 00:06:01,041
Poćwiczyliśmy, żeby wtopić się w tłum.

110
00:06:01,125 --> 00:06:03,041
Co tam, chłopcy?

111
00:06:03,125 --> 00:06:07,500
Jak tam żyćko na haju w raju?
Beze mnie straszna kicha, co?

112
00:06:07,583 --> 00:06:09,000
Najgorsza.

113
00:06:09,083 --> 00:06:11,416
Musisz tam wracać biegusiem, szefie.

114
00:06:11,500 --> 00:06:15,500
To nudziarzy z rady trzeba przekonać,
nie nas. Lamerskie.

115
00:06:15,583 --> 00:06:18,875
Właśnie po to was tutaj wezwałem.

116
00:06:18,958 --> 00:06:22,291
Gdy zobaczycie,
jak ta rodzina się zbliżyła, będziecie…

117
00:06:25,458 --> 00:06:29,416
Czy to sorbet truskawkowy
z kapką serotoniny?

118
00:06:31,833 --> 00:06:34,083
Mniam. Słodka bryka, chłopaki.

119
00:06:34,916 --> 00:06:37,333
To coś więcej niż słodka bryka.

120
00:06:37,416 --> 00:06:40,541
To edycja deluxe Jednorożca 24'.

121
00:06:40,625 --> 00:06:43,541
Moc jednego konia,
kuty w platynę, tęczowe wnętrze.

122
00:06:43,625 --> 00:06:45,833
I w całym niebie nie ma drugiego takiego.

123
00:06:45,916 --> 00:06:47,666
Wypożyczony ze stajni dla VIP-ów.

124
00:06:48,250 --> 00:06:50,375
Mam nadzieję, że pomieści trzech,

125
00:06:50,458 --> 00:06:53,958
bo kiedy zobaczycie, co tutaj osiągnąłem,

126
00:06:54,041 --> 00:06:56,291
przyda mi się podwózka do domu.

127
00:06:56,375 --> 00:06:59,958
Wiesz, jest jedno miejsce dla odważnych
wysuwane z pośladków,

128
00:07:00,041 --> 00:07:02,250
Wtedy sam-wiesz-co to uchwyt na kubek.

129
00:07:02,333 --> 00:07:03,750
Świetnie, zaklepuję!

130
00:07:04,791 --> 00:07:06,041
Okej, na chatę.

131
00:07:11,916 --> 00:07:16,208
Szybciej! Nie mamy czasu.
Salon ma wyglądać,

132
00:07:16,291 --> 00:07:19,208
jakbyśmy się postarali. Wyżej.

133
00:07:19,291 --> 00:07:21,041
Moje wyżej czy twoje wyżej?

134
00:07:21,125 --> 00:07:22,875
Jest jedno wyżej, Marv!

135
00:07:23,375 --> 00:07:26,291
Zawsze tak na siebie krzyczą?

136
00:07:26,958 --> 00:07:29,833
Pewnie. To pomysł, na który sam wpadłem.

137
00:07:29,916 --> 00:07:31,458
„Kochasz? Krzyczysz”.

138
00:07:31,541 --> 00:07:33,625
Ja też was kocham!

139
00:07:35,041 --> 00:07:38,666
A oto Greta, aż pali się,
żeby przygotować melanż dla brata,

140
00:07:38,750 --> 00:07:41,291
którego dzięki mnie pokochała.

141
00:07:41,375 --> 00:07:44,208
W Travisie kocham tylko to,
że tak twardo śpi.

142
00:07:44,291 --> 00:07:48,250
Karmię go pająkami i świecącymi pałkami,
żeby stworzyć superbohatera.

143
00:07:50,958 --> 00:07:52,708
To mają być dekoracje?

144
00:07:53,416 --> 00:07:54,833
Nie widzisz motywu?

145
00:07:54,916 --> 00:08:00,208
Dekoracje na pół gwizdka
z okazji półurodzin.

146
00:08:01,375 --> 00:08:02,458
Świetny pomysł!

147
00:08:02,541 --> 00:08:05,375
Podam zwietrzałe Pringlesy
i ciepłego Sprite'a.

148
00:08:05,958 --> 00:08:08,250
Potrzebujemy czasu. Zabierz go gdzieś.

149
00:08:08,333 --> 00:08:10,416
I czy możesz przy okazji kupić wino?

150
00:08:10,500 --> 00:08:11,833
Na popitę do wódki.

151
00:08:11,916 --> 00:08:15,958
Mam zostawić cherubiny,
by podziwiały waszą rodzinną patologię?

152
00:08:16,041 --> 00:08:16,875
Nie ma mowy.

153
00:08:16,958 --> 00:08:18,041
Niech idą z wami.

154
00:08:18,125 --> 00:08:22,208
Pokaż im te swoje
zapierające dech w cycu dzieła.

155
00:08:22,291 --> 00:08:23,916
Zacny pomysł.

156
00:08:24,000 --> 00:08:26,250
Pokażę im perełki mojego kunsztu.

157
00:08:26,333 --> 00:08:28,833
Przypomną zarządowi,
jakiej jakości produkt

158
00:08:28,916 --> 00:08:30,666
wszechmocny umie stworzyć.

159
00:08:31,250 --> 00:08:34,291
Niespodzianka, Trav! Razem z Kocim Bogiem

160
00:08:34,375 --> 00:08:38,375
zorganizowaliśmy ci atrakcje.

161
00:08:39,708 --> 00:08:44,208
O w mordę. Calutkie życie czekałem,
żeby mieć wyjątkowy dzień.

162
00:08:44,875 --> 00:08:48,791
Bujacie się w pieluchach?
Muszę wiedzieć czemu.

163
00:08:48,875 --> 00:08:50,583
To będzie tłusty dzień!

164
00:08:53,750 --> 00:08:55,291
Slagnarze, pozwolisz?

165
00:08:55,375 --> 00:08:58,375
Mam pomysł,
który chcę przedstawić zarządowi.

166
00:08:58,458 --> 00:09:00,916
Tak, Belzebubie. Nie każ nam czekać.

167
00:09:02,000 --> 00:09:03,583
To będzie piekielnie głupie.

168
00:09:03,666 --> 00:09:06,750
A gdybyśmy zamiast torturowania dusz

169
00:09:06,833 --> 00:09:09,916
widłami, ogniem, czy innym starociem

170
00:09:10,000 --> 00:09:14,500
kazali im składać prześcieradła z gumką?

171
00:09:14,583 --> 00:09:18,541
Kupimy je po taniości.
Wiecie, jako właściciele IKEA.

172
00:09:19,041 --> 00:09:23,125
Dość tego! Dziękujemy!
Zlecimy to najlepszym. Dan?

173
00:09:25,291 --> 00:09:28,666
Czy Dan nie jest głową na włóczni,
którą straszymy ludzi?

174
00:09:28,750 --> 00:09:33,083
Na razie jest. Ale każdy
od czegoś zaczynał. Okej, pa.

175
00:09:35,750 --> 00:09:38,791
A mogłam zrobić to,
co wszystkie wygnane demony.

176
00:09:38,875 --> 00:09:40,416
Otworzyć gastro.

177
00:09:41,916 --> 00:09:43,208
DYNIOWE LATTE
ODTŁUSZCZONE

178
00:09:43,291 --> 00:09:44,666
3,75 PORCJI SYROPU
LETNIE

179
00:09:44,750 --> 00:09:45,750
PODWÓJNE
ZNIŻKA 5,75 $

180
00:09:45,833 --> 00:09:47,583
DARMOWA GADKA Z KIEROWNIKIEM

181
00:09:47,666 --> 00:09:49,166
WSZYSTKO DARMO DLA KAREN

182
00:09:50,416 --> 00:09:53,041
No nie. To osiedle się stacza.

183
00:09:53,125 --> 00:09:56,208
Niewiarygodne. Kolejny obcy?!

184
00:09:56,291 --> 00:09:58,708
Jeden z nich gra w zośkę.

185
00:09:59,208 --> 00:10:04,416
Każdy wie, że tam się chowa marihuanę.

186
00:10:05,041 --> 00:10:09,541
Halo, mówi Karen i…
Nie chcę słyszeć „znowu” tym tonem.

187
00:10:09,625 --> 00:10:12,791
Mam prawo do was dzwonić,
kiedy tylko zechcę.

188
00:10:12,875 --> 00:10:17,500
Chyba że nic was nie obchodzi,
że mam tu za ścianą

189
00:10:17,583 --> 00:10:19,000
niezgłoszoną imprezę.

190
00:10:19,500 --> 00:10:21,666
Przyjrzycie się temu?

191
00:10:23,083 --> 00:10:26,333
Jestem zmuszona osobiście
zająć się tą sprawą!

192
00:10:26,416 --> 00:10:27,333
NOTES UWAG

193
00:10:27,416 --> 00:10:28,500
MIŁOŚĆ

194
00:10:30,625 --> 00:10:33,041
Ta babka to zło wcielone!

195
00:10:33,125 --> 00:10:37,625
Jest niczym Czyngis-chan
pracujący w MLM-ie. Karen, zaczekaj!

196
00:10:39,583 --> 00:10:43,250
Powiedzcie, który z was
pozował do tej rzeźby?

197
00:10:43,333 --> 00:10:45,625
Jest w niej zabawny urok Aslandeusza,

198
00:10:45,708 --> 00:10:48,083
ale fiutek wygląda jak u Craiga.

199
00:10:48,166 --> 00:10:49,833
Możemy zrobić coś fajnego?

200
00:10:49,916 --> 00:10:52,583
Dosyć już widziałem marmurowych jajec.

201
00:10:52,666 --> 00:10:55,083
Doceń te cuda natury.

202
00:10:55,833 --> 00:10:57,583
Ta pracowita pszczółka

203
00:10:57,666 --> 00:11:01,666
dźwiga na meszku cały ekosystem,
oddając się prostemu zapylaniu.

204
00:11:01,750 --> 00:11:04,458
Szefie, ten koncept to akurat porażka.

205
00:11:04,541 --> 00:11:05,958
Jak miałem przewidzieć,

206
00:11:06,041 --> 00:11:09,083
że durni ludzie zechcą zabijać pszczoły?

207
00:11:09,166 --> 00:11:13,041
Dałem im szable zamiast dup.
I to za mało, by się obroniły?

208
00:11:13,125 --> 00:11:16,000
Dobra. Wejdźmy do muzeum.

209
00:11:16,083 --> 00:11:17,291
Muzeum?

210
00:11:17,791 --> 00:11:22,541
To miejsce, w którym można
zanudzić kogoś na śmierć.

211
00:11:22,625 --> 00:11:24,625
Dobra, koleżko.

212
00:11:24,708 --> 00:11:27,958
Powiedz WujKotkowi, dokąd chcesz pójść?

213
00:11:28,041 --> 00:11:32,708
Już wiem! Co powiesz na wycieczkę do lasu?
Nakarmimy niedźwiedzie sarnami.

214
00:11:34,125 --> 00:11:34,958
Zapomnij.

215
00:11:35,041 --> 00:11:38,083
Nie. Przenigdy tam nie wejdę.

216
00:11:38,750 --> 00:11:39,833
Dobra, chłopaki.

217
00:11:41,041 --> 00:11:44,416
Stworzyłem najlepszą planetę wszechświata.

218
00:11:44,500 --> 00:11:47,500
Zachody, gepardy, bary tiki.
Znacie moje hity.

219
00:11:47,583 --> 00:11:50,083
Ale to miejsce to nie mój błąd.

220
00:11:50,166 --> 00:11:55,541
- To bezeceństwo stworzyli ludzie…
- Niech mnie ktoś uszczypnie!

221
00:11:55,625 --> 00:11:58,625
W jednej grze prowadzisz boomera
przez sklep wędkarski

222
00:11:58,708 --> 00:12:04,000
i obserwujesz, jak szybko spada mu IQ!
Nazywa się „Życie jak w Arizonie”.

223
00:12:04,083 --> 00:12:05,041
Travis,

224
00:12:05,541 --> 00:12:08,708
nie myśl, że Aslandeusz i Craig
będą zainteresowani…

225
00:12:09,583 --> 00:12:11,250
Szczurze kasyno dla dzieci!

226
00:12:11,333 --> 00:12:14,708
Dobrze, ale góra godzina i wracamy.

227
00:12:14,791 --> 00:12:16,750
Aslandeuszu, nie biegaj!

228
00:12:17,458 --> 00:12:19,583
Nie wiem, co się daje na pólurodziny.

229
00:12:19,666 --> 00:12:22,500
Na szybko znalazłem Dwóch i pół

230
00:12:22,583 --> 00:12:24,791
i śmietanę pół procent.

231
00:12:26,208 --> 00:12:28,250
Nagle wpadł mi na maskę!

232
00:12:31,166 --> 00:12:32,791
O nie. Przestał oddychać.

233
00:12:34,500 --> 00:12:36,583
No, żyj, konino.

234
00:12:40,875 --> 00:12:43,208
Jego oddech smakuje żelkami.

235
00:12:43,291 --> 00:12:45,500
I to ma być gorsze od oddechu konia?

236
00:12:51,333 --> 00:12:54,041
Klasyk. Dopiero co umyłem auto.

237
00:12:54,125 --> 00:12:58,083
To wszystko przez Kociego Boga.
Gdyby nie przywołał tych cherubinów…

238
00:13:01,333 --> 00:13:05,291
Matko, serio, ile można.
Przestań znosić padlinę na kolację.

239
00:13:05,375 --> 00:13:07,541
To nie kolacja. Znaczy, może być.

240
00:13:07,625 --> 00:13:09,541
Zależy, czy mamy kwaśną śmietanę.

241
00:13:10,125 --> 00:13:13,583
Ojciec właśnie go potrącił.
Podaj mi przewody rozruchowe.

242
00:13:13,666 --> 00:13:15,375
Matko, chyba nie chcesz

243
00:13:15,458 --> 00:13:17,916
wskrzesić jednorożca
przewodami rozruchowymi.

244
00:13:18,000 --> 00:13:20,583
Czego ty byś użyła,
żeby przywrócić mu puls?

245
00:13:20,666 --> 00:13:22,791
Lampek choinkowych i czekoladek?

246
00:13:25,333 --> 00:13:26,166
Ogarnę.

247
00:13:27,208 --> 00:13:31,041
Szykuj się, Greta.
Huragan Karen nadciąga wprost na ciebie.

248
00:13:31,125 --> 00:13:34,791
Nie znam czystszego zła.
A byłam na nagraniach u Ellen.

249
00:13:34,875 --> 00:13:35,875
Przepraszam.

250
00:13:35,958 --> 00:13:38,666
- Młoda damo, zastałam rodziców?
- Tak.

251
00:13:38,750 --> 00:13:41,125
Nie powinni urządzać przyjęcia

252
00:13:41,208 --> 00:13:44,333
bez pisemnego pozwolenia rady osiedlowej.

253
00:13:44,416 --> 00:13:47,041
- Zgadzam się.
- Jak śmiesz mnie tak nazywać?

254
00:13:47,125 --> 00:13:50,291
Czekaj, co? Zgadzasz się?

255
00:13:50,375 --> 00:13:52,833
Czuję wstręt na myśl o tej „imprezie”.

256
00:13:52,916 --> 00:13:55,250
Mój brat zażyczył sobie półurodzin.

257
00:13:55,333 --> 00:13:56,375
A moim zdaniem

258
00:13:56,458 --> 00:13:59,708
zasłuży na imprezę,
kiedy przestanie jeść szminki.

259
00:13:59,791 --> 00:14:03,958
Nieważne. Nie wolno wam
przyjmować tylu gości…

260
00:14:04,041 --> 00:14:07,291
…na jednej posesji,
tak jak mówi sekcja siódma…

261
00:14:07,375 --> 00:14:09,000
…porozumienia wspólnoty.

262
00:14:09,083 --> 00:14:13,125
Ja też jestem zniesmaczona,
ale jako nieletnia niczego nie wywalczę.

263
00:14:13,208 --> 00:14:16,375
Wejdzie pani? Pozbieramy dowody
dla przewodniczącego.

264
00:14:16,458 --> 00:14:18,666
Ja…

265
00:14:18,750 --> 00:14:21,416
Chcę pomówić z twoimi…

266
00:14:22,708 --> 00:14:24,291
Okej, jasne.

267
00:14:28,791 --> 00:14:30,333
W mordę! Jak to zrobiłaś?

268
00:14:30,416 --> 00:14:31,250
Banalnie.

269
00:14:31,333 --> 00:14:34,208
Karen żyje konfliktem,
a ja się z nią zgodziłam.

270
00:14:34,291 --> 00:14:38,541
Niebawem zacznie więdnąć i umrze. Proste.

271
00:14:38,625 --> 00:14:42,541
Wiesz, że kazała chłopcu z zośką
sikać do kubka, nie?

272
00:14:42,625 --> 00:14:43,708
Na litość boską.

273
00:14:51,041 --> 00:14:55,041
Nie wierzę. To ma być
kulminacja ludzkich ambicji?

274
00:14:55,125 --> 00:14:57,083
To właśnie uczynili z wolną wolą,

275
00:14:57,166 --> 00:14:59,708
którą tak łaskawie ich obdarzyłem?

276
00:15:00,625 --> 00:15:01,458
Chodź tu!

277
00:15:01,958 --> 00:15:04,041
Nie jesteś moim ojcem!

278
00:15:10,791 --> 00:15:11,958
Nara.

279
00:15:12,791 --> 00:15:13,625
Żegnam.

280
00:15:14,208 --> 00:15:17,791
A mogłem sprzedać Ziemię deweloperom.
Pójdę ogarnąć szamę.

281
00:15:17,875 --> 00:15:19,583
Serwus, mówię, mon ami!

282
00:15:20,083 --> 00:15:24,166
U nas w Serożłopach
wszyściutko jest ça c’est bon!

283
00:15:24,250 --> 00:15:27,958
Który to demon piekielny
zamanifestował tę maszkarę?

284
00:15:28,041 --> 00:15:30,958
Bo na pewno nie ja.
Chyba że trzeciego dnia?

285
00:15:31,041 --> 00:15:32,666
Przesadziłem z wziewnymi.

286
00:15:32,750 --> 00:15:35,833
Zajdźże na dżemowanie
na bagienko, przyjacielu.

287
00:15:37,583 --> 00:15:40,291
Nigdzie z tobą nie pójdę,
ty szczurze bagienny.

288
00:15:40,375 --> 00:15:43,583
Wiesz, jak okropny mam dzień?
Wciąż mi uświadamia,

289
00:15:43,666 --> 00:15:46,083
że moje wybitne dzieło nic nie znaczy,

290
00:15:46,166 --> 00:15:50,750
a ludzie doceniają tylko tanie piwo,
jasne neony i przetworzony ser.

291
00:15:50,833 --> 00:15:53,583
Laissez les bontemps roulez!

292
00:15:53,666 --> 00:15:56,000
Jak śmiesz mówić mi, co mam robić.

293
00:15:56,083 --> 00:15:59,208
Po francusku? W języku,
który wymyśliłem dla żartu?

294
00:16:06,875 --> 00:16:09,500
W mordę szczura, to było dobre.

295
00:16:18,708 --> 00:16:21,250
Ciekawy wybór koszulki.

296
00:16:21,333 --> 00:16:26,166
Wiedzieliście, że Bob Marley
zażywał marihuanę?

297
00:16:26,250 --> 00:16:28,083
Tak. I wiesz, jak skończył?

298
00:16:28,666 --> 00:16:29,875
Umarł!

299
00:16:31,000 --> 00:16:32,916
Nie od trawki. Na raka.

300
00:16:33,000 --> 00:16:35,500
Czytaliśmy jego biografię
w klubie książki.

301
00:16:36,083 --> 00:16:36,916
Teraz!

302
00:16:39,250 --> 00:16:41,125
Karen! Tu się schowałaś.

303
00:16:41,208 --> 00:16:45,166
Jak dotąd naliczyłam już
pół tuzina wykroczeń w tym domu.

304
00:16:45,250 --> 00:16:49,500
Nieważne kupony, przepalone żarówki,
koty z kurzu.

305
00:16:50,458 --> 00:16:51,708
Cóż to za fetor?

306
00:16:51,791 --> 00:16:54,791
Śmierdzi jakby się spaliła
fabryka czekoladek.

307
00:16:56,083 --> 00:16:58,208
Pewnie chodzi o smród ze spiżarni.

308
00:16:58,291 --> 00:17:01,583
Mieliśmy kibel chemiczny,
żeby zaoszczędzić na wodzie.

309
00:17:01,666 --> 00:17:03,541
Znajdziemy tam masę wykroczeń.

310
00:17:06,666 --> 00:17:11,416
Może spróbujemy z życzeniem?
Jak w filmie Ostatni jednorożec.

311
00:17:11,500 --> 00:17:13,666
Nie postąpię jak w filmie dla dzieci.

312
00:17:14,250 --> 00:17:15,958
Jednak fabułę ma bardzo ambitną.

313
00:17:16,041 --> 00:17:20,541
Dzieciaki w życiu nie zrozumiałyby
politycznych napięć na Planecie Grzybów.

314
00:17:21,541 --> 00:17:22,875
Cholera, wrócili!

315
00:17:22,958 --> 00:17:25,291
Obiecaliśmy synowi najlepszą imprezę.

316
00:17:25,375 --> 00:17:27,916
A wyszło CSI: Narnia.

317
00:17:31,541 --> 00:17:33,541
Świetny melanż. Bez piniaty.

318
00:17:33,625 --> 00:17:36,208
Prawie nie ma gości.
A jeden typ to przegryw,

319
00:17:36,291 --> 00:17:38,750
który nazwał babę od matmy mamą.

320
00:17:39,250 --> 00:17:42,416
Piniata sratata. Spójrz na te tłumy!

321
00:17:42,500 --> 00:17:44,625
Sześć, może siedem osób.

322
00:17:45,250 --> 00:17:47,208
Jak na Ziemię to całkiem dużo.

323
00:17:51,416 --> 00:17:53,083
Coś tu się święci.

324
00:17:54,333 --> 00:17:56,000
W tamtym garażu.

325
00:17:56,083 --> 00:18:01,375
Wezwę zarząd wspólnoty na inspekcję.
Zbiórka na podjeździe o 17.00.

326
00:18:01,458 --> 00:18:03,708
To nasz czas, Greta. Dorwiemy ich!

327
00:18:08,250 --> 00:18:11,625
Co to ma znaczyć,
że mieliście mały wypadek?

328
00:18:11,708 --> 00:18:13,541
„Mieliśmy mały wypadek.

329
00:18:13,625 --> 00:18:17,666
Nie umiem ogarnąć mojej żonki
nawet przez dwie godzinki.

330
00:18:17,750 --> 00:18:19,791
Mój móżdżek nie ma zmarszczek”.

331
00:18:19,875 --> 00:18:23,541
O stary! To była idealna Abbie.

332
00:18:23,625 --> 00:18:24,791
Okej, teraz ja.

333
00:18:27,166 --> 00:18:29,333
Przypał. Karen dzwoni po bagiety

334
00:18:29,416 --> 00:18:30,833
i za chwilę tu będą.

335
00:18:30,916 --> 00:18:35,291
Cholera! Macie w ogóle pojęcie,
jak mam przesrane, gdy cherubiny ogarną,

336
00:18:35,375 --> 00:18:38,708
że rodzina, której miałem pomóc,
zepsuła imprezę dziecka,

337
00:18:38,791 --> 00:18:41,375
mordując jednorożca, ale przede wszystkim

338
00:18:41,458 --> 00:18:43,750
zabiła jednorożca z wypożyczalni?!

339
00:18:45,458 --> 00:18:47,416
Zaraz. Chyba mam pomysł.

340
00:18:56,125 --> 00:19:00,583
Matulu! Co to bydlę jadło?
Hantle we fryturze?

341
00:19:00,666 --> 00:19:03,625
Jeszcze tylko kawałek.

342
00:19:06,000 --> 00:19:08,416
Hej, dokąd jedzie nasza fura?

343
00:19:10,166 --> 00:19:12,875
Cel na pozycji. Go, go, go!

344
00:19:15,083 --> 00:19:17,958
Wasz kuc serio nie powinien
skubać tamtej trawy.

345
00:19:18,041 --> 00:19:21,416
Sąsiadka, Karen, wylewa tam
całą tablicę Mendelejewa.

346
00:19:21,500 --> 00:19:25,583
Nie pękaj. To tylko roślinki.
Przecież nic mu się nie stanie.

347
00:19:47,333 --> 00:19:49,833
To najlepsza piniata, jaką widziałem!

348
00:19:51,625 --> 00:19:56,333
- Nie!
- Nie!

349
00:19:56,416 --> 00:19:58,375
Dasz radę, nie odpływaj.

350
00:19:58,458 --> 00:20:00,625
Błagam, weź ożyj!

351
00:20:00,708 --> 00:20:02,041
Chwila, co?

352
00:20:02,125 --> 00:20:03,000
Nie!

353
00:20:03,083 --> 00:20:07,541
Ten kuc imprezowy bez atestów
wtargnął na moją posesję!

354
00:20:07,625 --> 00:20:09,916
Karen, z radością cię ugościliśmy,

355
00:20:10,000 --> 00:20:14,416
a ty nam się odpłacasz
śmiertelnym otruciem kucyka? Wstyd!

356
00:20:14,500 --> 00:20:16,416
Chcę pomówić z kierownikiem.

357
00:20:16,500 --> 00:20:20,750
Karen, bardzo proszę, żebyś oddała
swoją broń i odznakę,

358
00:20:20,833 --> 00:20:25,000
a przez broń i odznakę
rozumiem notes uwag i głośny gwizdek.

359
00:20:25,083 --> 00:20:27,750
Ale moim gwizdkiem terroryzuję biegaczy.

360
00:20:27,833 --> 00:20:29,625
Jak ja teraz będę…?

361
00:20:32,500 --> 00:20:33,333
Proszę.

362
00:20:37,916 --> 00:20:41,458
To nie koniec. Czy Karen się poddała,
gdy wyrzucili ją z Walmartu

363
00:20:41,541 --> 00:20:42,708
za napaść na ochronę?

364
00:20:42,791 --> 00:20:47,458
Albo gdy Burger King wniósł o zakaz
zbliżania się do ich kierownika? Nie!

365
00:20:47,541 --> 00:20:48,791
Jeszcze tu wróci.

366
00:20:50,000 --> 00:20:51,208
Hej, Karen, czekaj.

367
00:20:51,291 --> 00:20:54,125
Chodźmy do budowlanego
pomęczyć dzienną zmianę.

368
00:20:54,208 --> 00:20:56,625
Genialne, Greta. Jak to zrobiłaś?

369
00:20:56,708 --> 00:21:00,250
Po analizie zawartości cukru
w jelicie grubym jednorożca

370
00:21:00,333 --> 00:21:04,166
zauważyłam spore podobieństwo
do popularnych Mentosów,

371
00:21:04,250 --> 00:21:07,500
Zaplanowałam zalanie flaków
gazowanym miksem aspartamu,

372
00:21:07,583 --> 00:21:11,458
colą light, tak żeby weszły w reakcję,
kiedy trzeba. I kabum!

373
00:21:11,541 --> 00:21:14,458
Hej, to samo dzieje się w moim brzuszku.

374
00:21:14,541 --> 00:21:17,083
Mam dożywotni zakaz wizyt w multipleksach.

375
00:21:17,166 --> 00:21:19,833
Potem musiałam tylko obwinić Karen.

376
00:21:19,916 --> 00:21:22,916
Ale miała minę. Ten wstyd, porażka.

377
00:21:23,000 --> 00:21:25,666
Chyba jednak lubię imprezy.

378
00:21:29,833 --> 00:21:31,708
Jest do kasacji!

379
00:21:31,791 --> 00:21:34,625
Pamiętajcie, po co tutaj przylecieliście.

380
00:21:34,708 --> 00:21:36,791
Rodzina ewidentnie się zbliżyła.

381
00:21:36,875 --> 00:21:40,833
Morda! Mamy większe problemy
niż twój projekcik na Ziemi.

382
00:21:40,916 --> 00:21:43,791
Lecimy, Craig. Weź mi to wymień.

383
00:21:43,875 --> 00:21:47,458
Na coś cennego. Nie żadne breloczki
z trolami jak z odpustu.

384
00:21:47,541 --> 00:21:50,041
Co najmniej ledowe frisbee, rozumiesz?

385
00:21:54,291 --> 00:21:58,875
Dobra przyznaję, że ludzie
skopali ogromną ilość rzeczy.

386
00:21:58,958 --> 00:22:04,583
Morderstwa, podatki, John Krasinski
grający w filmach akcji. To nie moja wina.

387
00:22:04,666 --> 00:22:07,791
Ale jedna rzecz im się udała. Ta gra.

388
00:22:09,208 --> 00:22:11,833
I zimna oranżadka. Dwie rzeczy.

389
00:22:13,791 --> 00:22:16,708
Sam nie wiem.
Chyba to nie jest do końca ich wina.

390
00:22:16,791 --> 00:22:20,000
Byłem na autopilocie przez kilka stuleci.

391
00:22:20,083 --> 00:22:23,333
Może im pomogę,
jeśli trochę bardziej się wysilę.

392
00:22:25,333 --> 00:22:31,208
Hej! Taki z ciebie ziomek,
że bawię się tu niczym wesoły Romek!

393
00:22:32,416 --> 00:22:36,541
A wiesz co, Chorgle?
Ja też dobrze się tu bawię.

394
00:22:46,041 --> 00:22:50,833
- Hej, synek. A to za co?
- Dzięki za dzisiaj. Było przekozacko.

395
00:22:50,916 --> 00:22:54,291
Aidan długo nie doczyści włosów
z flaków jednorożca.

396
00:22:55,083 --> 00:22:56,750
Najlepsza piniata żyćka.

397
00:22:57,750 --> 00:22:59,708
Czułem, że mnie nie słuchacie,

398
00:22:59,791 --> 00:23:03,833
ale Koci Bóg wziął mnie do Serożłopów,
wy urządziliście mi imprezę…

399
00:23:03,916 --> 00:23:07,333
No pewnie, że cię słuchamy, skarbie.
Kochamy cię.

400
00:23:07,416 --> 00:23:11,625
Widzisz? Nie wpada i nie wypada
tym samym uchem. Co, Travis?

401
00:23:11,708 --> 00:23:14,250
Wpadło jednym uchem
i tym samym wypadło.

402
00:23:14,333 --> 00:23:18,916
…tym samym wypadło.

403
00:23:34,708 --> 00:23:36,791
BOI SIĘ STARYCH FILMÓW
W SNACH TRACI ZĘBY

404
00:23:36,875 --> 00:23:40,208
CO ZNACZY P.W.N.E.D.?
IMPREZA PÓŁURODZINOWA - TOTAL ZLEWANY

405
00:23:41,041 --> 00:23:43,708
Zdradzony!

406
00:24:28,791 --> 00:24:32,708
Napisy: Zuzanna Chojecka

